Humanoidalne roboty: Chiny przejmują inicjatywę w globalnym wyścigu technologicznym
Podczas gdy zachodnie firmy wciąż rozwijają wizje i strategie dla rynku humanoidalnych robotów, Chiny już przeszły do etapu realnej produkcji i wdrożeń. Rok 2026 może okazać się przełomowy – nie tylko pod względem dynamiki wzrostu rynku, ale przede wszystkim zmiany jego globalnego lidera.

Rynek, który eksplodował
Jeszcze niedawno humanoidalne roboty pozostawały na marginesie przemysłu. Dziś ich sprzedaż rośnie w tempie wykładniczym. W 2025 roku na świecie sprzedano od 13 do 18 tysięcy takich urządzeń, co oznacza wzrost o kilkaset procent rok do roku.
Prognozy są jeszcze bardziej imponujące:
● do 2030 roku rynek może osiągnąć kilkanaście miliardów dolarów,
● do 2035 roku – około 38 miliardów dolarów,
● a w perspektywie 2050 roku nawet kilka bilionów dolarów.
Na razie roboty humanoidalne trafiają głównie do przemysłu, badań i wybranych zastosowań usługowych. Masowa adopcja – zwłaszcza w środowiskach nieustrukturyzowanych – spodziewana jest dopiero w kolejnych dekadach.
Dlaczego humanoidy?
Kluczową przewagą robotów humanoidalnych jest ich uniwersalność. W przeciwieństwie do tradycyjnych robotów przemysłowych, które są projektowane do jednej, powtarzalnej operacji, humanoidy:
● poruszają się w środowiskach zaprojektowanych dla ludzi,
● potrafią manipulować różnorodnymi obiektami,
● dostosowują się do zmiennych warunków pracy.
Dzięki temu mogą wykonywać zadania, które dotąd były trudne do zautomatyzowania – np. kompletację niejednorodnych zamówień czy operacje wymagające oceny sytuacji w czasie rzeczywistym.
Chiny: od uczestnika do lidera
Najbardziej uderzającą zmianą ostatnich lat jest dominacja Chin. Szacuje się, że blisko 90% humanoidalnych robotów sprzedanych w 2025 roku pochodziło właśnie z tego kraju.
Za tym sukcesem stoi kilka kluczowych czynników:
● silne wsparcie państwa i polityki przemysłowej,
● dostęp do rozwiniętego łańcucha dostaw,
● szybka komercjalizacja technologii,
● integracja rozwoju sprzętu i oprogramowania AI.
Branża robotyki humanoidalnej została oficjalnie wskazana jako jeden z priorytetów technologicznych w chińskim planie pięcioletnim już w 2021 roku. Od tego czasu państwo aktywnie wspiera zarówno infrastrukturę testową, jak i konkretne przedsiębiorstwa.
Powtórka scenariusza z rynku samochodów elektrycznych?
Obecna sytuacja przypomina rozwój chińskiego sektora pojazdów elektrycznych: najpierw szerokie wsparcie państwa, potem szybki wzrost liczby firm, a następnie globalna ekspansja liderów.
Efekty już widać. Dwie chińskie firmy – Unitree i AgiBot – osiągnęły wyniki sprzedaży przekraczające możliwości zachodnich konkurentów. Dla porównania:
● chińscy producenci sprzedają tysiące robotów rocznie,
● amerykańskie firmy – takie jak Tesla, Figure AI czy Agility Robotics – pozostają na poziomie setek egzemplarzy.
Nawet Elon Musk przyznał niedawno, że to właśnie Chiny będą najtrudniejszym konkurentem w tym obszarze.

Część oferty firmy AgiBot (fot. AgiBot)
Najważniejsi gracze
Rynek jest wciąż młody, ale już teraz wyłaniają się jego liderzy:
● Unitree Robotics – najbardziej rozpoznawalna marka, łącząca rozwój technologii z agresywną strategią marketingową,
● AgiBot – lider pod względem wolumenu sprzedaży, silnie obecny w przemyśle i usługach,
● UBTech – dojrzały producent robotów przemysłowych wykorzystywanych m.in. w motoryzacji,
● Leju Robotics – firma koncentrująca się na edukacji i badaniach,
● XPeng – nowy gracz z ambicjami masowej produkcji humanoidów.
Demonstracje kontra rzeczywistość
Spektakularne pokazy – jak występy robotów podczas chińskiego Nowego Roku – budują wrażenie, że technologia jest już gotowa do szerokiego zastosowania. W praktyce jednak wiele systemów nadal znajduje się na etapie rozwoju.
Największe wyzwania to:
● niezawodność w długotrwałej pracy,
● bezpieczeństwo w środowisku współpracy z ludźmi,
● integracja z istniejącymi systemami produkcyjnymi,
● opłacalność ekonomiczna.
Wiele robotów działa dziś w trybie częściowej autonomii, wspieranej przez operatorów.
Wschód kontra Zachód: różne strategie
Choć Chiny dominują pod względem skali produkcji, Zachód nie pozostaje bez szans. Firmy amerykańskie i europejskie koncentrują się bardziej na:
● zaawansowanym oprogramowaniu,
● autonomii,
● integracji AI.
Może to pozwolić im konkurować nie ilością, lecz jakością i funkcjonalnością.
Społeczne i kulturowe aspekty wdrożeń
Istotnym czynnikiem pozostaje także podejście społeczne. W krajach azjatyckich roboty są częściej postrzegane jako naturalne wsparcie człowieka, co sprzyja ich szybszej adopcji. W kulturze zachodniej nadal obecne są obawy związane z ich rolą.
Co dalej?
Humanoidalne roboty znajdują się dziś w fazie przejściowej – między demonstracją możliwości a realnym wdrożeniem na szeroką skalę. Jednak tempo rozwoju technologii, rosnące inwestycje oraz presja na automatyzację wskazują jednoznacznie: ich znaczenie będzie rosło.
Jeśli obecne trendy się utrzymają, Chiny mogą nie tylko utrzymać przewagę, ale także na trwałe zdominować jeden z najbardziej perspektywicznych segmentów przyszłego przemysłu.

Robot humanoidalny R1 firmy Unitree Robotics (fot. Unitree Robotics)





















